Autorska płyta Tomasza Sowińskiego zaskakuje - przede wszystkim niezwykle przemyślaną formułą (nic tutaj nie pozostawiono przypadkowi - kompozycje i ich interpretacje dopracowane są w najmniejszych nawet detalach), a także zupełnie niespotykanym brzmieniem niemałego przecież bandu. Na pierwszy plan wysunięte są intrumenty dęte (zwłaszcza flety) i (miejscami) marimba co zdaje się podkreślać odwołania do muzyki Środkowej i Południowej Ameryki. Znakomite nagranie!